PODERWAĆ NA ANKIETĘ
Ten sposób na poderwanie polecam studentom. Załóżmy, że podoba Ci się pewna dziewoja, ale jest ona z innego wydziału. Nie masz do niej żadnego dojścia. Nie chodzi ona na żadne imprezy. Nikt z Twoich znajomych jej nie zna. Boisz się podejść i zagadać bezpośrednio do niej. Czujesz, że głos uwiązłby Ci w gardle. Co zrobić? Jak ją poderwać?
"W miłości jak na wojnie - wszystkie sposoby, by osiągnąć sukces, są dozwolone". Najlepiej załatwić sobie jakąś ankietę. Czy to od kolegów z Socjologii, czy to z jakiegoś pisma naukowego. Zrobić ksero (przynajmniej z 20 kopii). Potem podejść do niej i udawać, że dostałeś takie zadanie na zajęciach - przeprowadzić ankiety wśród studentów. Poprosić ją grzecznie o wypełnienie. Gdy się zgodzi (zazwyczaj się zgadzają), skup się na poprawnym wypełnianiu przez nią ankiety. Tłumacz jej o co chodzi w pytaniach itd. Tak jakbyś rzeczywiście dostał takie zadanie na zajęciach.
Zobaczysz, wywiąże się rozmowa i Twoje napięcie powoli zniknie. A dalej postępuj w zależności o sytuacji. Np.: jak będziesz ją widział przechodzącą przypadkiem na korytarzu akademika, zawsze możesz zagaić rozmowę i w końcu się z nią umówić "na kawkę".
PODERWAĆ NA BEZCZELNEGO
Najgorsza z metod podrywu i najbardziej niepewna. Podchodzisz do zupełnie nieznanej dziewczyny, która wpadła Ci w oko i mówisz jej prosto z mostu, że np.: wywarła na Tobie ogromne wrażenie i chciałbyś się z nią umówić. Albo że jest najpiękniejszą kobietą, jaką w życiu widziałeś. Boisz się, iż możesz zaprzepaścić szansę poznania tej jedynej, dlatego chciałbyś się z nią spotkać itd.
Taki sposób jest "ograny". Ładnie brzmi, gdy się czyta o nim w jakimś kolorowym piśmie lub ogląda na filmach. Jaka jest najczęstsza reakcja kobiety na taką "zagrywkę"? Zapala się u niej w główce lampka: "podrywacz", "ściemniacz"! . Nie potraktuje Cię poważnie. Albo gorzej. Powie Ci w brzydki sposób, żebyś sobie poszedł.
PODERWAĆ NA NALEŚNIKI
Kobiety szaleją na punkcie facetów, którzy potrafią gotować. Banalne? Ale prawdziwe. Dzieje się tak może dlatego, że płeć piękna ocenia nas pod kątem przyszłego małżeństwa. Idealny przyszły mąż wg kobiet, to facet, który potrafi gotować, prać, przewijać pieluchy, budować domy, remontować, wymieniać gniazdka elektryczne, sadzić drzewa, jeździć na białym koniu itd. Skupię się na gotowaniu, bo o reszcie nie sposób napisać wyczerpująco, nie wydając książki.
Najlepiej jest się nauczyć jakiejś jednej prostej potrawy. Polecam naleśniki. I od razu uprzedzam, żeby nie iść na łatwiznę. Myślę tutaj o jajecznicy. "Jajecznicę" to i dziecko potrafi zrobić. Tym to na pewno nie zaimponuje się dziewczynie (chyba że jest to tak dobra jajecznica, że po jej zjedzeniu wyskakuje się z butów!).
Naleśniki, tak jak wspomniałem, to jest to! Lecz zanim zaprosimy wybrankę do siebie do mieszkania "na naleśniki", to wpierw naturalnie nauczmy się je perfekcyjnie wyrabiać (napisałem w cudzysłowie: "na naleśniki", bo ich smażenie z zaproszoną dziewczyną, to ostatnia rzecz, jaką mamy ochotę z nią robić...). Przepis można znaleźć w każdej szanującej się książce kucharskiej. Nie wychodzi? Jak nie wychodzi, to lepiej poprosić jakąś znajomą niewiastę, żeby nas nauczyła. I problem z głowy.
Ok! Potrafimy zrobić naleśniki tak cienkie, że można przez nie patrzeć jak przez szybę. Jednym płynnym ruchem podrzucamy naleśnik patelnią, a ten wywija trzy salta w powietrzu i nie przykleja się do sufitu. Mistrzostwo świata! Teraz już jesteśmy gotowi, żeby zaprosić pannę na ucztę, jakiej świat nie widział. Sukces murowany! Zaproszona kobieta będzie oczarowana, a niedostępna przedtem "twierdza" zostanie, miejmy nadzieję, zdobyta!
Otrzymasz za darmo e-booka
... jeśli zapiszesz się teraz na bezpłatny biuletyn Nowości w DamyRade.pl
Dodatkowo dowiesz się:
- o niedocenianej sile komplementów
- jak być magnesem i przyciągąć do siebie kobiety
- czego one się boją
- o roli plotki w relacjach męsko damskich
Zawsze możesz się wypisać z listy. E-booka zachowasz! Zapisz się teraz: